Na diecie bezcukrowej nie jest łatwo, odkąd pochowałam do szafki cukierniczkę i miód, nie słodzę niczego. Brakuje mi rano słodkiej kawy (ze swojską śmietanką, mmmm…), piję teraz gorzkie zioła i herbaty, nie jadam słodyczy. Ratuję się owocami sezonowymi – ostatnio króluje deser w postaci truskawek ze śmietaną i świeżymi jagodami. Są jednak sposoby, by „mieć ciastko i zjeść ciastko”, w tym przypadku jest to ciasto, które cukru tak naprawdę nie potrzebuje, bo słodzi je banan. Przepis jak zwykle prosty i szybki, bo takie lubię najbardziej.

Potrzebujemy:

⇒ 3-4 banany, najlepiej trochę przedojrzałe

⇒ 75 g masła

⇒ 1 jajko

⇒ 1,5 szklanki mąki

⇒ 1 łyżeczkę sody oczyszczonej

Rozgniatamy banany widelcem w misce, dodajemy roztopione i przestudzone masło, wbijamy jajko, roztrzepujemy rózgą. Powoli dodajemy mąkę oraz sodę i mieszamy wszystko razem. Ciasto nie musi być idealnie gładkie, ważne, aby składniki się ze sobą połączyły.

Przelewamy do formy wyłożonej wcześniej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C. Pieczemy ok. 60 minut, do suchego patyczka. Wierzch ciasta możemy przed pieczeniem przyozdobić przeciętym wzdłuż bananem lub posypać posiekanymi orzechami.

Smacznego

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.