Jeden z najbardziej podstawowych produktów. Niektórym udaje się całkiem wyeliminować go z diety, z różnych powodów. Ja nie potrafię. Chleb, który syci i przede wszystkim nie szkodzi. Jeśli myślisz, że jesteś uczulony na gluten to wiedz, że to nie gluten Ci szkodzi a sztuczne dodatki, które do pieczywa dodają producenci. Pieczywem ze sklepu ciężko się najeść, bo jest napompowane powietrzem. Zawiera szereg substancji chemicznych, do mąki, z której jest wyrabiane dodaje się kredę, zwykłe wapno. O tym mówiła Katarzyna Bosacka. Sama mąka pochodzi ze zboża pryskanego glifosatem, herbicydem szeroko stosowanym przez rolników. „Chrupiące z pieca” zawiera w sobie ciekawsze rzeczy, jak L-cysteinę z Chin pozyskaną z ludzkich włosów.

Brzmi smacznie? Warto zebrać się w sobie i poświęcić czas na wypiecznie chleba w domu, ze znanych składników. Taki chleb wymaga poświęcenia kilku minut na przygotowanie ciasta, później sam już będzie wyrastał, na koniec trafi do piekarnika na niecałą godzinę. Nam bochenek starczy na dwa dni. Nie zdarzyło się, żeby się nie udał. Nie pleśnieje, tylko schnie. Może leżeć kilka dni, w tym czasie nic złego się z nim nie dzieje.

Czego potrzebujemy do jego zrobienia?

Przede wszystkim dobrej mąki orkiszowej. Może być ze sklepu ekologicznego, ale najlepiej i najpewniej kupić ją u rolnika. Mąki sprzedają np. Tadeusz Rolnik i Robert Wagner.

Do tego:

1 opakowanie drożdży suchych lub zamiennie 25 g drożdży świeżych,

1 łyżeczkę soli Kłodawskiej,

3-4 garście ziaren słonecznika, dyni, sezamu, mogą być też płatki orkiszowe, to zależy od naszego gustu,

1 szklanka ciepłej wody,

1 łyżeczka miodu.

 

Mąkę mieszamy z suchymi składnikami w dużej misce – z solą, drożdżami i ziarnami. Jeśli stosujemy drożdże świeże, rozpuszczamy je z miodem w ciepłej wodzie. Wodę z miodem dodajemy do mąki i mieszamy dobrze drewnianą łyżką przez parę minut. Jeśli ciasto będzie bardzo zbite, dodajemy jeszcze odrobinę wody.

Wyrobione ciasto stawiamy w misce w ciepłym miejscu, koło grzejnika lub na otwartych drzwiach piekarnika włączonego na 50-60 st C. Przykrywamy ściereczką. Ma tam stać przez około 30 minut, aż wyrośnie.

Po tym czasie wykładamy keksówkę papierem do pieczenia i przekładamy do niej ciasto. Wyrównujemy łyżką do brzegów, posypujemy dowolnymi ziarnami. Stawiamy ponownie w cieple, a gdy wyrośnie, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 st C na 40 minut.

Później wyjmujemy z formy, zdejmujemy papier i wstawiamy z powrotem do piekarnika jeszcze na parę minut.

Wyjmujemy i studzimy. Gotowe 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.