Zniesławiona do niedawna konopia zaczyna przeżywać obecnie drugą młodość. Po dopuszczeniu do sprzedaży medycznych, i nie tylko, produktów konopnych, powstaje coraz więcej sklepów, które je oferują. Konopne herbaty, oleje czy kosmetyki można już nabyć bez większego problemu. Aby przybliżyć tę roślinę, prześledzimy szybko jej historię i właściwości.

Pewnego razu w Ameryce

Od czasów przed Chrystusem konopia była uprawiana wszędzie i robiono z niej wszystko. Tłoczno olej opałowy i olej do lamp, szyto tkaniny i płótna, produkowano z niej żagle i liny okrętowe. Dostarczała surowca na papier: książki, gazety, mapy, banknoty. Konopia była bardziej wytrzymała niż bawełna i celuloza. Była bardziej miękka i lepiej chłonęła wodę. Co ciekawe, jej uprawa nie wymagała nawozów ani oprysków. Nie szkodziły jej chwasty ani owady. Rosła wszędzie i nie potrzebowała specjalnych warunków. Była surowcem odnawialnym. Robiono z niej żywność, pasze i leki. Była wszechstronna.

Wszystko zaczęło się zmieniać na początku XX wieku wraz z rewolucją naftową w USA. Kraj ten jest do dziś najbardziej bezwzględnym graczem na świecie i najlepiej wie jak dbać o swoje interesy. Gdy DuPont opatentowało w 1935 r. nylon, należało zdelegalizować konopie, jako źródło produkcji naturalnych tkanin i papieru. Na rynek miały wejść bowiem i opanować go materiały syntetyczne i celuloza. Ta tendencja trwa do dzisiaj. Konopie w tamtych czasach zaczęła wypierać też bawełna, wymagająca chemii przy uprawie, co daje dodatkowy rynek zbytu dla pestycydów. Przy pomocy prasy zaczęto oczerniać Meksykanów i ogólnie ludność hiszpańskojęzyczną. Pojawiały się artykuły o złych kolorowych, palących jointy, wabiących białe kobiety pod wpływem narkotyków. Donoszono o przestępstwach popełnianych przez Latynosów, którzy do tej pory potocznie nazywali konopie „marihuaną”. Termin podchwycono i stworzono nowego potwora. Akcja przyniosła taki skutek, że Meksykanie do dziś utożsamiani są z narkotykowym biznesem, mimo, że najwięcej towaru trafia do USA przez granicę z Kanadą. Przy pomocy finansistów i pieniędzy m.in. konsorcjum Mellona, wymuszono na rządzie amerykańskim wprowadzenie w 1937 r. ustawy delegalizującej konopie. Przed Kongresem, przy pomocy DEA, komórki rządowej do walki z narkomanią, trwały cyrki z przytaczaniem różnych zmyślonych doniesień. DuPont dopięło swego, a za USA poszła później reszta świata. Od połowy XX wieku marihuana jest złem także w Europie.

Nie taki diabeł straszny

Konopie są prawdziwą bombą witaminową i skarbnicą składników mineralnych. Oferują bogactwo olejów i antyoksydantów. Dzięki temu są lekiem na wszystkie choroby dzisiejszych czasów z rakiem na czele. Demonizowanie konopi jest zatem w interesie firm farmaceutycznych, które najchętniej nigdy nie pozwoliłyby jej na powrót z wygnania. Naciski społeczne powoli skutkują kontrolowanym znoszeniem zakazu obrotu konopią w Polsce. A co takiego ma w sobie konopia i jakie produkty konopne są dzisiaj dostępne?

Olej CBD

CBD, w przeciwieństwie do THC nie ma właściwości psychoaktywnych, a co ciekawe wręcz łagodzi zespół odstawienia u osób uzależnionych od narkotyków i alkoholu. Działa przeciwbólowo, przeciwzapalnie. Dzięki wyjątkowym właściwościom leczy lub niweluje objawy m.in. chorób nowotworowych, stwardnienia rozsianego, chorób psychicznych, autoimmunologicznych, chorób tarczycy, cukrzycy, padaczki, zaburzeń snu i łaknienia. Jest polecany w profilaktyce, ponieważ dostarcza witamin i zapobiega niedoborom.

Olej z konopi tłoczony na zimno

Używany na codzień w diecie, np. do sałatek, dostarcza niezbędnych składników, których brakuje dzisiaj nawet owocom i warzywom z powodu opraw na zubożonej nawozami glebie. Jest źródłem kwasów tłuszczowych, witamin i minerałów oraz przeciwutleniaczy. Należy go stosować wyłącznie na zimno. Ma przyjemny, orzechowy smak.

Nasiona konopi

Można je jeść w całości niełuskane, można je prażyć, można też zmielić i dodawać do koktajli, sałatek, a nawet deserów. Są doskonałym źródłem białka i błonnika pokarmowego oraz, tak jak olej, który jest z nich tłoczony, witamin i minerałów.

Herbata z konopi

Konopie można też pić w postaci naparu. Ma on te same właściwości co pozostałe formy, choć w mniejszym stopniu. Herbatka jest doskonałym uzupełnieniem diety, jest też antidotum na stres. Można ją mieszać z suszonymi owocami w celu urozmaicenia smaku.

Kosmetyki z konopi

Można kupić też kremy z konopią, które skutecznie poprawiają stan cery i działają przeciwzapalnie i antyseptycznie. Można dostać np. maść pańską z konopią na stawy. Konopie dostarczają skórze wielu witamin, m.in. witaminy E i składników mineralnych, takich jak cynk. Z kosmetyków konopnych dostaniemy balsamy do ciała, szampony, maski do włosów i twarzy.

Odzież z konopi

Szyte z konopi ubrania i bielizna są przede wszystkim bardziej wytrzymałe niż te, produkowane z bawełny i materiałów syntetycznych. Są też bardziej miękkie, przyjazne dla skóry, lepiej wchłaniają pot i nie powodują uczuleń. Ponieważ jest to materiał naturalny, jest bezpieczny dla środowiska, nie zanieczyszcza go, można go recyklingować. Ubrania z konopi są zatem 100% eko ♥

14 Comments

  1. Dla mnie ciekawostką są ubrania z konopi o których piszesz. Odnośnie oleju zdrowotnego to jakiś czas temu aplikowałam go sobie w celu pozbawienia bólu migrenowego. Niestety nie pomógł i muszę zażywać tabletki przepisane przez neurologa.

    1. Też kiedyś cierpiałam na bóle głowy. Potrafiłam się z takim bólem obudzić rano. Wyłączyłam WiFI w domu i przeszłam na kabel, nie śpię blisko telefonów komórkowych. Na noc zostawiam rozszczelnione okno w sypialni, żeby była wymiana powietrza, bo w nocy „gromadzi się” dwutlenek węgla, który wydychamy. Do końca nie wiem, co było przyczyną, mogło być ich kilka. Od paru miesięcy mam spokój.

  2. Na pewno nie żadne zło tylko porządne zioło.. I to, że uchlać się można do nieprzytomności i leżeć na ulicy, a zapalić nie – to świństwo po prostu jest. Roślina o wielu cudownych właściwościach, nawet do budowy domów.

    1. Niestety konopie, oprócz morza zalet zdrowotnych, mają też pewne negatywne aspekty 😉 Chociaż, gdyby zostały zalegalizowane w pełni, jak w Holandii i sprzedawane w sklepach w formie suszu do palenia, przestały by być owocem zakazanym. Nie wydaje mi się, aby uzależnionych nagle przybyło w ogromnej ilości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.