Jesień w pełni ♥ Tydzień temu przywieźliśmy cztery wiadra jabłek i zabraliśmy się do roboty. Zaczęliśmy od soku – bomby witaminowej na wzmocnienie organizmu przed zimą. Co prawda nie mamy jeszcze odpowiedniego sprzętu w postaci wyciskarki, więc trzeba się było najpierw trochę pomęczyć. Zmieliliśmy jabłka maszynką do mięsa, później przecisnęliśmy przez sitko, aby sok był klarowny. Warto było, sok z jabłek, świeżo wyciśnięty, niepasteryzowany, bez dodatku cukru jest fantastyczny i żaden sok ze sklepu nie może się z nim równać. W dzisiejszym świecie sztuczności cieszyć mnie zaczęły proste, ale prawdziwe rzeczy.

Kolejną rzeczą, na którą długo czekaliśmy był domowy ocet jabłkowy. W przygotowaniu jest bardzo prosty. A ponieważ testowaliśmy różnego rodzaju ekologiczne octy ze sklepu i tak naprawdę żaden nie był dobry, pokładamy nadzieję w occie domowej roboty. Sklepowe octy często robione są ze spadów, nie znamy też w zasadzie ich składu. Domowy ocet robimy ze świeżych, zdrowych jabłek, zerwanych z drzewa.

Ocet jabłkowy jest podstawą w naszej kuchni. Używamy go zamiennie ze zwykłym octem białym, pijemy go też przed jedzeniem dla zakwaszenia żołądka, dla poprawy trawienia. Ocet jabłkowy pomaga na bolące gardło w przeziębieniu, należy go przelać do butelki z atomizerem i spryskiwać kilka razy dziennie.

Jak zrobić domowy ocet jabłkowy?

Potrzebujemy:

• dużego słoika 3-4 litrowego

• 10-15 jabłek

• przegotowanej i wystudzonej wody – ok. 1,5l na tą ilość jabłek

• cukru w ilości 100g na każdy litr wody

Zaczynamy od przegotowania i wystudzenia wody. Dobrze jest wystudzić odmierzoną ilość, np. 2l i rozpuścić w nie cukier, dopóki jest ciepła. Można to zrobić wieczorem, a jabłkami zająć się kolejnego dnia.

Jabłka myjemy, kroimy w ćwiartki, wycinamy gniazda nasienne oraz ewentualne obtłuczenia i skazy. Nie musimy ich obierać. Jabłka wrzucamy do umytego i wyparzonego słoika i zalewamy wodą z cukrem. Zakrywamy słoik czystą ściereczką bez dziur – chodzi o to, by nie dostały się tam muszki – i zabezpieczamy gumką. Nie zakręcamy go pokrywką, bo będzie gazował i może wystrzelić. Słoik musi stać w tej formie 2-4 tygodnie. Ponieważ jabłka będą wypływały na wierzch, trzeba je mieszać drewnianą łyżką dwa razy dziennie, aby nie dopuścić do powstania pleśni. Dobrze trzymać słoik na blacie kuchennym, na widoku, aby o tym nie zapomnieć. Powstające w tym czasie bąbelki powietrza są dobrą oznaką procesu fermentacji.

Po 2-4 tygodniach na powierzchni powinna pojawić się galaretowata biała substancja. Jest to tzw. matka octowa, czyli zbiór dobrych bakterii. Ocet przecedzamy przez sito i ponownie wlewamy do czystego słoika. Zabezpieczamy ściereczką i gumką i czekamy kolejny tydzień lub dwa. W tym czasie ocet dojrzewa i klaruje się. Po wyznaczonym czasie zlewamy ocet do butelek, a powstałą na powierzchni świeżą matkę octową możemy wrzucić do kolejnego nastawu, aby przyspieszyć proces fermentacji. Taki ocet można przechowywać bardzo długo, bo jest to produkt bezterminowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.