Ponieważ nie zawsze kupujemy warzywa i owoce w 100% ekologiczne i czyste, warto wiedzieć, jak odpowiednio przygotować je do jedzenia. Wbrew pozorom nie wystarczy zwykłe opłukanie pod bieżącą wodą, co sama robiłam do niedawna. Dziwi mnie fakt, że od lat trąbi się o tym, że warzywa jeść trzeba, należy dawać je dzieciom, zachęca się do diety vege, do picia soków. A czy ktoś jednak przy okazji mówi, jak dużo pestycydów te warzywa oraz owoce zawierają? Czym się je pryska? Że warzywa GMO zawierają gen samozagłady (zdarzyło Wam się odkryć, że papryka czy pomidor psuje się od środka?) i co oznacza dla nas jedzenie takich warzyw? Co ma to wspólnego ze zdrowiem? Nic. Oznacza to jedynie zatruwanie organizmu.

Warto kupować warzywa od pewnych, lokalnych rolników, którzy nie stosują chemii. Gdy jednak jest to niemożliwe, musimy wyrobić w sobie nawyk dokładnego mycia warzyw, aby oczyścić je z trujących substancji. Cały proces zamyka się w 3 krokach i trwa łącznie 10 minut:

Po pierwsze:

moczymy warzywa w wodze o odczynie kwaśnym. Do 1 litra wody wlewamy pół szklanki dowolnego octu (najlepszy zwykły biały lub jabłkowy) i zostawiamy na 5 minut. Zabieg ten zabija bakterie znajdujące się na powierzchni warzyw.

Po drugie:

przez kolejne 5 minut moczymy warzywa w wodzie o odczynie alkalicznym. Na 1 litr wody stosujemy łyżkę sody  oczyszczonej. Po wyjęciu warzyw możemy zauważyć, że woda zmieniła swój kolor i stała się bardziej mętna, a to za sprawą pestycydów, które w roztworze poddawane są procesowi hydrolizy.

Po trzecie:

oczyszczone warzywa płuczemy pod bieżącą wodą.

Zabieg warto robić zaraz po przyniesieniu zakupów do domu. Dzięki temu do lodówki będziemy chowali już czyste warzywa. W każdej chwili będziemy mogli po nie sięgnąć, bez konieczności mycia przed gotowaniem czy spożyciem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.